STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / “PŁACIMY ZA 300 KG WODY”

“Płacimy za 300 kg wody”

Są gazety które odpowiedzialnie i rzeczowo podchodzą do problemu SMOGU.
Poniżej artykuł “Węgiel nasz powszedni – jaki jest? Zbadali jego jakość.
GW z dnia 9 marca 2018 Wiadomości z Krakowa, napisany przez Dominikę Wantuch.
Skład węgla (BARTŁOMIEJ BARCZYK)

Eksperci zbadali jakość paliwa sprzedawanego na składach w Małopolsce i na Śląsku. Część nie nadawała się do sprzedaży i nie spełniała wymagań uchwał antysmogowych.
– Sporo węgla, który kupujemy, jest kiepskiej jakości i nie nadaje się do palenia w domu – mówi Anna Dworakowska z KAS.

Organizacja wzięła pod lupę składy węglowe na Śląsku i w Małopolsce i przeanalizowała jakość sprzedawanego w nich węgla. – Pobraliśmy 15 próbek i sprawdzaliśmy, czy parametry, które deklaruje producent, są zgodne z tym, co faktycznie mamy w węglu. Staraliśmy się wziąć kilka próbek z jednego składu, od jednego producenta, aby przekonać się, czy węgiel od konkretnego producenta jest złej jakości, czy np. to skład oszukuje, dolewając wody czy mieszając węgiel lepszej jakości z gorszym. Pierwsze, co rzuciło nam się w oczy, to zaskoczenie sprzedawców, którzy nie mogli uwierzyć, że w ogóle pytamy o parametry węgla. Okazuje się, że kupujący rzadko kiedy interesują się tym, co kupują – opowiadają działacze KAS. Co więcej, okazało się, że bardzo rzadko w składach można uzyskać informację o jakości węgla.

Płacimy za 300 kg wody
Tylko w 1 z 15 przypadków sprzedawca przedstawił dokument potwierdzający jakość węgla. W przypadku ekogroszku część informacji była na worku. Inni podawali kaloryczność węgla lub nazwę kopalni, w której został wydobyty. W jednym z przypadków sprzedawca nie był w stanie podać nawet kaloryczności węgla.

Pobrane próbki trafiły do Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, który przeanalizował jego skład. Jakie wnioski płyną z badań? – Ponad połowa próbek spełniała dość wymagające kryteria jakościowe. Na 15 próbek aż 11 miało bardzo niską zawartość siarki, dość niską zawartość popiołu i wilgoci – wyjaśnia Dworakowska.

Co znaczy niską? Według ekspertów to zawartość siarki nieprzekraczająca 0,8 proc., popiołu poniżej 10 proc. i wilgoć poniżej 12 proc.

W kilku próbkach zawartość wilgoci czy popiołu sięgała jednak nawet 30 proc. – Taki węgiel powinien zostać bezwzględnie wycofany z obrotu na rynku detalicznym i to nie tylko ze względu na bardzo negatywny wpływ na jakość powietrza. Kupując jedną tonę węgla tak kiepskiej jakości, płacimy za 300 kg wody, która jednocześnie pogarsza wartość opałową węgla.

A to oznacza, że aby ogrzać dom, musimy zużyć więcej węgla – tłumaczą eksperci.

Mniej restrykcyjne parametry
Właśnie dlatego potrzebne są normy jakości węgla. Kilka dni temu rząd przyjął ustawę regulującą normy dla węgla. Jednak aby odpady węglowe zostały wycofane z rynku detalicznego, potrzebne jest rozporządzenie określające dokładnie parametry dla węgla. To od nich zależy, czy uda się oczyścić spowitą smogiem Polskę.

Niestety, Ministerstwo Energii chce w rozporządzeniu o jakości paliw wprowadzić mniej restrykcyjne parametry dla węgla: siarkę do 1,8 proc., popiół do 31 proc. i wilgoć do 27 proc – podkreśla Andrzej Guła z KAS. – To oznacza, że do pieców będziemy mogli wrzucić niemal wszystko, nawet najgorszej jakości węgiel. Z naszej analizy wynika, że niemal wszystkie próbki, w tym te bardzo złej jakości, spełniłyby wymogi projektu rozporządzenia proponowanego przez ME. I to pomimo tego, że żaden z poddanych analizie miałów nie spełniał kryteriów uchwały antysmogowej dla Małopolski i Śląska. To pokazuje, jak bardzo niepoważnie resort energii podchodzi do sprawy jakości polskiego powietrza. Mamy nadzieję, że rozporządzenie zostanie jeszcze zmienione, a parametry będą zaostrzone – mówi Guła.

Działacze KAS podkreślają, że aby zlikwidować smog, potrzebne są nie tylko przepisy eliminujące kiepski węgiel, ale też certyfikaty potwierdzające, co kupujemy.

Źródło: http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23120147,wegiel-nasz-powszedni-jaki-jest-zbadali-jego-jakosc.html

Strefa